W centrum Gustav Adolfs Torg, w miejscu, w którym według tradycji Gustaw Adolf miał wypowiedzieć historyczne słowa: "Tutaj zbuduję moje miasto", stoi miedziany pomnik króla. Jest to replika rzeźby wykonanej w Niemczech na zamówienie rajców miejskich, która została zrabowana w drodze do Szwecji. Mieszczanie, nie chcąc zapłacić za nią okupu, zamówili drugą.
Chociaż w Goteborgu nie zachęca się turystów do zwiedzania domów wokół placu, warto jednak to zrobić, żeby obejrzeć kilka wyjątkowych wnętrz. Po stronie wschodniej stoi Radhus - wbrew nazwie nie ratusz, lecz budynek sądu (od 1672 r.). Za jego dość pospolitą klasycystyczną fasadą kryje się prawdziwie zachwycająca, pochodząca z 1936 r., część budowli, autorstwa wybitnego przedstawiciela szwedzkiego funkcjonalizmu, E.G. Asplunda. Fascynują tu oryginalne szklane windy, fontanny w kształcie muszli oraz rozległe połacie ścian wyłożone osikowym fornirem, co nadaje wnętrzu wygląd gigantycznego drewnianego barku z alkoholami z lat 30. Ale sale w starej części, ze wspaniałymi żyrandolami i malowidłami iluzjonistycznymi na sufitach również prezentują się efektownie. Żeby je obejrzeć, trzeba jednak odszukać woźnego i poprosić go o otwarcie drzwi. Łatwiej jest do tego przekonać portierów w białym Borhuset, którego ozdobiona podwójnymi kolumnami fasada wyrasta na wprost kanału. W tym dawnym gmachu giełdy z 1842 r. znajdują się przepiękne, wielkie sale bankietowe i koncertowe oraz mniejsze - ozdobione czerwono-niebieskimi stiukami inspirowanymi XVIII-wiecznymi wykopaliskami w Pompejach. Budowla ta jest mocno nadgryziona zębem czasu, zapewne dlatego nie reklamuje się jej jako atrakcji turystycznej; tutejsi pracownicy jednak chętnie oprowadzają gości.